wtorek, 12 lipca 2016

Zaciągnij się!

Mimo, że blog już nie działa zbyt aktywnie, to ja nie odchodzę na emeryturę. Wręcz przeciwnie! Nie mam czasu na pisanie bloga, bo jadę koniem. A zatem ogłoszenie parafialne:

Zawsze chciałeś być rycerzem? Lubisz konie? Kręci cię walka mieczem? Zastanawiałeś się kiedyś jak naprawdę wyglądało życie w średniowieczu?

Jeżeli na któreś z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco to znak, że powinieneś nas odwiedzić!


Nasza grupa zajmuje się również rekonstrukcją dawnych sposobów walki i rekonstrukcją kultury materialnej. Szczególny nacisk kładziemy na pracę z koniem oraz realizm walki. Jednak najważniejsza dla nas jest dobra zabawa przy robieniu ciekawych rzeczy.

Epoka odtwarzana: Przełom XIV i XV wieku. Formuje się także wczesnośredniowieczna drużyna. A później może zrobimy jeszcze inną epokę.

Gdzie nas znaleźć?
Miejsce: Stajnia Lisewiec, ul. Kowalska 3, Lisiewiec, gmina Kolbudy, powiat gdański.

Panie, a jak tam w ogóle dotrzeć?
Wsiadacie w Gdańsku w autobus linii Gryf nr 854 i wysiadacie pod stajnią.




A jeśli wolicie samochodem to proszę bardzo:
Z obwodnicy Trójmiasta na zjeździe Kowale/Kościerzyna skręcamy w kierunku Kościerzyny. Cały czas prosto aż do Kolbud. Tam (jak już przejedziecie rondo) jest znak na Lisewiec w lewo, przy supermarkecie "Lewiatan". Skręcamy i cały czas prosto z pierwszeństwem, aż do skrzyżowania z kapliczką w Lisewcu. To już ulica Kowalska.

Informacje na bieżąco, zdjęcia i inne na naszej stronie FB:
https://www.facebook.com/RycerskaSzkolaJazdyKonnej/

Kontakt przez FB albo przez bloga.

Zapraszam serdecznie, prawdopodobnie jedyna taka szkoła na świecie!

wtorek, 28 czerwca 2016

Blog skończył swoją działalność

Uwaga uwaga!
Blog Ruch Rycerski dokonał swego żywota. Zapewne domyśliliście się obserwując ostatnią aktywność (a raczej jej brak). Treści opublikowane będą jeszcze jakiś czas wisieć.

Ale nie martwcie się. Nie zgrywajcie artykułów na HDD. Wszystkie wpisy wrócą w nowej, lepszej odsłonie na nowej, lepszej stronie.

wtorek, 29 marca 2016

Czy mogę jakieś źródło na to?

"Czy mogę jakieś źródło na to?" - hasło klucz w wielu debatach. Swoiste "sprawdzam" jeśli przyjmiemy pokerową terminologię. Zawsze pada gdy ktoś ma podejrzenie, że pieprzysz głupoty. A ja jestem blogerem i mam bibliografię w dupie. I co mi zrobisz?

Źródło? Proszę bardzo

Mam tego dość. Jeszcze roku temu, nawet pół, byłem grzeczny i chciałem pomagać. Ktoś zapyta? Zalinkuję, opiszę, zinterpretuję. Po kolejny głąbie, który mimo tego wszystko i tak na koniec rzuci coś w stylu “łeee ale to można różnie zinterpretować… myślałem o czymś konkretniejszym “. Nie wytrzymałem. To co miałem wrzucić? Selfi Zawiszy Czarnego “takie tam pod Grunwaldem”? I może jeszcze frytki do tego?

wtorek, 22 marca 2016

Nie będzie mi się tu gówniarz panoszył

Wpis ze sporym opóźnieniem. Do jego napisania zainspirowała mnie fala hejtu na doradcę Ministra Obrony Narodowej, która opierała się wyłącznie na młodym wieku pana Edmunda Jannigera. Szczerze mówiąc z niedowierzaniem oglądałem to co się dzieje w mediach społecznościowych. To było naprawdę smutne.

Co ty synku wiesz o fechtunku?

Nie będę się zbyt często odnosił do sytuacji w bieżącej polityce, choć siłą rzeczy jest to temat mocno powiązany z historią. Od razu uspokoję czytelników, że nie będzie tutaj komentarza politycznego faworyzującego którąkolwiek ze stron (czyt. wszyscy dostaną po równo ;-) ). Gdy już sobie to wyjaśniliśmy to mogę przejść do rzeczy. 

wtorek, 2 lutego 2016

Toksyczne bractwa

Znacie to. Toksyczni rodzice, toksyczni partnerzy, toksyczne związki… Myślicie, że w przypadku bractw rycerskich jest inaczej? Nic bardziej mylnego.



A czy ty tkwisz w toksycznym bractwie?

piątek, 22 stycznia 2016

ŚP AD2015

Drogi pamiętniczku. Mam ostatnio taki (tu bardzo długo szukałem jakiegoś ładnego słowa, ale nie da się. No po prostu mam) zapierdol, że zaniedbałem publikowanie wpisów. Mam nadzieję, że dokarmianie profilu FB sprawiło, że przynajmniej nie padliście z głodu.


Dzisiaj też nie będzie pełnowartościowego wpisu. Podsumuję miniony rok na blogu oraz trochę u mnie.

wtorek, 22 grudnia 2015

10 bzdurnych mitów o rycerzach

Miałem dwa wstępy do tego tekstu. Jeden satryryczno przeintelektualizowany, drugi ironicznie przeintelektualizowany. Ale doszedłem do wniosku, że jakbyście chcieli czytać taki szajs to równie dobrze możecie czytać dowolną gazetę polityczną. Zatem będzie merytorycznie i na temat.

Mimo powszechnego dostępu do sieci oraz wielu miejsc, z których możecie czerpać rzetelną wiedzę o życiu średniowiecznych, co jakiś czas pojawia się artykuł niby to odkrywający jak-było-naprawdę, jednak w rzeczywistości będący kompilacją mitów podkarmianych fantastyką oraz grami komputerowymi (heh, to mi wyszło porządne zdanie złożone :) ). Zazwyczaj gdzieś są poupychane pojedyncze bzdury, jednak ostatnio wypłynął artykuł będący prawdziwą kompilacją mitów i zabobonów związanych z rycerzami.

Sprawdźcie oryginalny tekst:
http://joemonster.org/art/34489/Dlaczego_rycerze_nie_byli_tacy_fajni_jak_sie_nam_wydaje
Swoją drogą już po zdjęciach dołączonych do tekstu powinna się zapalić czerwona lampka ostrzegawcza








Natomiast jeśli nie wszystko wyłapujecie to w rozwinięciu opiszę konkretnie co jest nie tak.

piątek, 11 grudnia 2015

Gdańska Szkoła Rycerska

Panie i panowie. Mam przyjemność ogłosić, że moje plany, działania i marzenia pomału się materializują. Gdańska Szkoła Rycerska to grupa zajmująca się rekonstrukcją sposobów walki z konia oraz rekonstrukcją kultury materialnej. 


Ta grupa musiała powstać. Odkąd zafascynowałem się szermierką historyczną było dla mnie zupełnie jasne, że chcę się tym tematem zajmować z perspektywy siodła. Niestety lata mijały, a w Polsce nadal cicho w tym temacie. Mogłem albo czekać, aż ktoś założy grupę i liczyć, że będzie ona blisko Gdańska (prawdopodobieństwo bliskie 0) albo założyć coś samemu. Zgadnijcie którą opcję wybrałem :-)

Nie jest łatwo. Ale nikt nie obiecywał, że tak będzie. W każdym razie postęp jest już widoczny i to cieszy. Daje nadzieję. Pracy przed nami bardzo dużo, temat jeszcze bardziej skomplikowany niż szermierka piesza. Ale damy radę!

Możecie obserwować nas na Facebook'u:
https://www.facebook.com/gdanskaszkolarycerska/

poniedziałek, 23 listopada 2015

Rekonstrukcja kultury materialnej

Po Pierwszej Wojnie z Mrokiem zmieniło się wiele rzeczy. Zrzucono z piedestału klimat, etos i dobrą zabawę. Zmieniono hobby z rycerstwa na rekonstrukcję. Ktoś mówiący o ruchu rycerskim był obrzucany morderczymi spojrzeniami. Rozpadały się bractwa rycerskie, zakładano GRH. Rekonstrukcja kultury materialnej - to hasło było wbijane wszystkim do głowy. Rozbijano o nie dyskusje, powtarzano jak mantrę. Podejście do rycerzowania musiało odtąd być naukowe. Na wszystko potrzebne było źródło. A jak coś odbiegało od oryginału to byłeś mrok i basta.

Latin 9333

Wszystko fajnie, ale odtwórstwo historyczne nie kończy się wyłącznie na rekonstrukcji kultury materialnej. I gdy ta świadomość w końcu dotrze do fanatyków historyczności to wtedy skończy się rumakowanie.

wtorek, 17 listopada 2015

Święto Niepodległości

11.11 to data znana każdemu Polakowi. Obchodzimy wtedy Święto Niepodległości. Jest to świetna okazja zamanifestowania swojej miłości do Ojczyzny. Jednak mniej różowo robi się, gdy próbujemy się dowiedzieć dlaczego akurat ten dzień jest wyjątkowy? Logika podpowiada, że musiała być jakaś bitwa. Albo przynajmniej przewrót.



Otóż nie. Dnia 11. listopada 1918 roku nastąpiło przekazanie władzy zwierzchniej nad Wojskiem Polskim przez Radę Regencyjną Marszałkowi Józefowi Piłsudzkiemu. Co później było obchodzone jako właśnie Święto Niepodległości. Jest to o tyle dziwne, że jeśli już nawiązujemy do tradycji II Rzeczypospolitej Polskiej to powinniśmy ten dzień obchodzić 7. października (zawsze uważałem, że październik jest tym lepszym miesiącem). Już miesiąc wcześniej Rada Regencyjna ogłosiła niepodległość Polski. A żeby było jeszcze bardziej skomplikowanie - w zeszłym roku obchodziliśmy 25. lecie Wolnej Polski.

Jak to w końcu jest z naszą wolnością, niepodległością i kiedy powinniśmy je świętować?

środa, 4 listopada 2015

Mikołaj Kopernik jakiego nie znacie

Każde dziecko wie, że Mikołaj Kopernik to stary piernik. Nie byłbym sobą gdybym nie wtrącił do tej oczywistej prawdy jakiejś dygresii. Otóż może być, że wszystkie te rymowane wierszyki dotyczą zupełnie innej osoby. Otóż ciekawym faktem jest, że u schyłku XIV wieku grasował w Krakowie niejaki Niczko Coppernik. Był on rzemieślnikiem produkującym uzbrojenie pod marką Nicchols. Przykładowo zbroja z Siedlątkowa nosi ślad tej marki.



Niczko/Nicchols Coppernik. Czyli, że po naszemu - jak w mordę jeża - Mikołaj Kopernik. Wszelka zbieżność przypadkowa.


Źródła:

  • Chlebowicz A. - Śmierć na późnośredniowiecznym polu bitwy w świetle źródeł archeologiczno-antropologicznych

środa, 7 października 2015

Zasada długiego dubla

Odejście od broni białej jako głównego uzbrojenia zaczepnego na polach bitew spowodowało znaczne załamanie w tej dziedzinie. Wiedza o bojowym zastosowaniu została mocno zredukowana do podstaw. Bardziej finezyjne akcje przeniesiono do szermierki sportowej, która zaczęła ewoluować w różnych dziwnych kierunkach. Z powszechnej świadomości zniknęła wiedza o tym co realne, a co fantastyczne. Zamaszyste ruchy i piruety wyglądają pięknie w teatrze, ale są zupełnie niepraktyczne w walce na śmierć i życie. To dziś wcale nie jest takie oczywiste dla społeczeństwa.


Szukając wiedzy o prawdziwej sztuce walki bronią białą musisz się zapoznać z Zasadą Długiego Dubla (w skrócie DD).

czwartek, 24 września 2015

Przegląd źródeł: Hełmy z daszkiem

Problem znany i kochany. Hełmy z daszkiem zdobyły serca bohurtowców. Z tych powodów, dla których hełmy otwarte były kochane przez piechotę. Temat kontrowersyjny, bólodupny. Syf i mrok czy może jednak koszer?

Źródło obrazka
Jeśli do dzisiaj mieliście mętlik w głowie związany z tym hełmem, to dopiero namieszam wam tym wpisem.

czwartek, 17 września 2015

Larpizacja rekonstrukcji

Ostatnie 15 lat rozwoju i zmian zachodzących w Ruchu Rycerskim to obfite pole do prowadzenia badań. Mam na myśli nie tylko historyków i archeologów, dla których rekonstrukcja historyczna stała się źródłem wiedzy praktycznej, ale również socjologów, ekonomistów czy nawet prawników. Analizując drogą jaką przebyliśmy, kierunek tych zmian, klarowanie się sceny rycerskiej chciałem pokusić się o postawienie tezy dokąd to zmierza.

BL Royal 20 B XX Le Livre et le vraye hystoire du bon roy Alixandre
I choć niektórzy dostaną drgawek na samą myśl, to następnym przystankiem jest larpizacja rekonstrukcji albo jej rychła śmierć.

niedziela, 30 sierpnia 2015

Kołnierz kolczy

Dzisiaj będzie o najczęściej popełnianym błędzie w polskim Ruchu Rycerskim. Nawet wśród najkoszerniejszych z najkoszerniejszych, a o osobach z luźniejszym podejściem nawet nie wspominam. Chodzi (jak nietrudno wywnioskować po temacie) o kołnierz kolczy. A dokładniej o jego brak.


czwartek, 27 sierpnia 2015

Ręczna broń palna w średniowieczu

Obfitym polem mitów funkcjonujących w popkulturze jest średniowieczna broń palna. Że droga, że nieskuteczna, że wadliwa, że syf, kiła i mogiła. Zwłaszcza te podręczne egzemplarze. Skoro to wszystko prawda, to dlaczego w ciągu zaledwie stu lat, ręczna broń palna niemal całkowicie wyparła inne rodzaje ręcznej broni dystansowej?

Göttinger MS Philos. 63 Bellifortis 1405 Niemcy 2.jpg
Chłopaki! Odpalam!
Sponsorem dzisiejszego wpisu jest Piotr Chlebowicz, który udostępnił mi swoją pracę pt. “Ręczna broń palna w średniowieczu”. Bardzo ciekawa pozycja, w której autor wziął na warsztat repliki broni oraz przetestował ich skuteczność w różnych warunkach i założeniach. Dzięki wielkie Piotr!

sobota, 15 sierpnia 2015

Głupi nie byli…

“Głupi nie byli” - ostatnio często spotykam taki argument w dyskusji, tłumaczący logiczne i racjonalne zachowanie naszych przodków. Niestety dobra idea szybko zostaje nadużywana, dlatego to hasło stało się klasykiem każdej dyskusji. To z kolei sprowadziło do wyszydzania tego argumentu jako nic nie wnoszącego do dyskusji.



Dzisiaj kubeł zimnej wody dla osób idiotycznie, pseudo-intelektualnie, a tak naprawdę podśmiechujczo wypisującymi pod każdą dyskusją “przecież głupi nie byli”.

środa, 15 lipca 2015

Tkaniny do rekonstrukcji

W co ubierali się nasi przodkowie w mrocznych czasach kiedy nie produkowano ortalionu? Jak wejść do pasmanterii i przeżyć? Ile wełny jest w wełnie? Te pytania powinny pojawić się w głowie każdego początkującego rekonstruktora. No właśnie! Skąd wiemy, które ciuchy są passe, a które w porządku? Jakich materiałów należy używać do rekonstrukcji? Czego się wystrzegać?

U średniowiecznego kupca tkanin
Kolejny temat dla nowych w branży. Starzy wyjadacze mogą sobie podarować czytanie wpisu, gdyż skupię się na odpowiadaniu na powyższe zagadnienia. No chyba, że ktoś chciałby utrwalić sobie wiedzę. Wtedy to zapraszam.

PS. Temat jest kłamliwy, bo o skórze i futrach też będę pisał, a to przecież nie tkaniny.

sobota, 11 lipca 2015

Nie samą cebulą człowiek żyje

Rekonstrukcja historyczna to trochę taki teatrzyk. Dzięki niemu możemy wcielić się w rolę postaci, którą nigdy w prawdziwym życiu nie moglibyśmy być. Rycerze, damy, wikingowie, husarze, alchemicy, duchowni, legioniści rzymscy, barbarzyńcy. Co niektórzy idą o krok dalej i stają się postaciami ze świata fantastycznego - magami, orkami, asasynami. Wszystko to jestem w stanie jakoś zrozumieć i sobie wytłumaczyć. Ale co kręci ludzi, którzy wcielają się w najniższe warstwy społeczne to dla mnie zagadka. Dlaczego ludzie chcą być cebulakami?

wiesiu.jpg
Zawsze chciałem być świniopasem!
https://www.facebook.com/WieslawMrokiSredniowiecza?fref=ts