czwartek, 24 września 2015

Przegląd źródeł: Hełmy z daszkiem

Problem znany i kochany. Hełmy z daszkiem zdobyły serca bohurtowców. Z tych powodów, dla których hełmy otwarte były kochane przez piechotę. Temat kontrowersyjny, bólodupny. Syf i mrok czy może jednak koszer?

Źródło obrazka
Jeśli do dzisiaj mieliście mętlik w głowie związany z tym hełmem, to dopiero namieszam wam tym wpisem.



Kilka lat temu pojawiły się u ruskich hełmy przypominające skrzyżowanie bascinetu ze szturmakiem (foto niżej). Pomysł został zaadaptowany, bo taki hełm oferował lepszą widoczność i dostęp powietrza. I u nas pojawiali się wojownicy używający takich hełmów. Pojawiły się pytania o źródła i zaczęła się chryja.

South German Burgonet circa 1540.jpg
Taki tam szturmak (z 1540 roku).
Przez długi czas krążyła legenda, że ktoś podobno kiedyś na jakimś obrazie widział. Ale konkretów brakowało. Zatem z automatu uznano ten hełm za mrok, a przypawana krata zasłaniająca twarz nie polepszała sprawy. W końcu zdjęcie wypłynęło do opinii publicznej. Nie powaliło. Raz, że to bitwa morska. Dwa, że Włochy. Trzy, że jeden taki hełm na kilkadziesiąt walczących. Cztery, że taki mały, że słabo widać. Potem pojawił się ponoć jakiś zabytek. Ale niezbyt wiele pomógł. Zaczęto odchodzić od tych hełmów (również ze względów bezpieczeństwa). Ale czy na pewno słusznie?


W ikonografii nie brakuje dziwnych hełmów. Nie zawsze można być pewnym czy dany hełm nie jest przypadkiem wynikiem wyobraźni iluminatora albo jego braku talentu. Dziwna perspektywa, alegoryczne przedstawienia, brak potwierdzeń w innych źródłach - te rzeczy nie ułatwiają nam pracy. Od pewnego czasu gromadziłem różne dziwne źródła. Datowanie wyszło ca. 1380-1440. Będąc szczerym powiem, że nie szukałem po datowaniu tylko jakiegokolwiek punktu zaczepienia. Spójrzmy na poniższe zestawienie i co nam wyjdzie?


I tak mamy (od lewej) oto miks hełmu frygijskiego z czapką. Żeby nie było za łatwo kolor wywiniętej części jest wyraźnie odróżniony od koloru stali. Kolor dzwonu jest taki sam jak innych elementów stalowych, stąd założenie hełmu. Tylko co z tym wywiniętym na zewnątrz daszkiem? Czy to co widzimy jest w całości tekstylne czy może wymoszczeniem. Jeśli ta druga opcja to czemu jest na zewnątrz? Poza tym kolo ma niedociągnięte zbrocze do jelca :-) 

Drugi obrazek. Co ten królciunio ma na głowie? Podbródek standard. Naramienniki lansjerskie, szmatka i tarcza też. Ale hełm? Ten daszek wygląda jak zaklepany w górę nosal. Żeby było śmieszniej takich hełmów widziałem więcej na ikonografii. No i ostatni pan. Senna mara czy może koszmarna rzeczywistość? Mi się ta antenka kojarzy z rozwiązaniem stosowanym w hełmach husarskich z regulowanym na śrubę nosalem. Zaiste ciekawe. Jeśli jeszcze nie dostaliście ataku epilepsji to paczajcie na to:



Daszek jak w mordę jeża. Hełm wygląda jak żabi pysk z gigantyczną wizurą + daszek. Takich przedstawień też jest więcej. Na przykład poniższa rycina, której opis zgubiłem i nie mam pojęcia co to.




Zerknijcie jeszcze na ciekawe zestawienie. Szturmak z 1510 roku oraz poprzedzająca go rycina o dobre 70 lat. Przypadek? Szok? Niedowierzanie?




Kolejna garść rycin. Niewątpliwie daszki, ale o bascinetach ciężko mówić. Przynajmniej w większości przypadków.

dachy.jpg


Poniżej całe przedstawienia, gdyż za dużo byłoby do wycinania.

11133706_10205815334884469_399063232584262029_n.jpg
11126231_10205815333364431_2460898564479654449_n.jpg

Powyższe przedstawienia zasłużyły sobie na osobny akapit. Bo to Włochy. Freski, obrazy i manuskrypty. Dla nieco młodszych stażem rekonstruktorów parę słów wyjaśnienia. Włoska moda oraz uzbrojenie zaczyna od końca XIV wieku mocno odstawać o reszty Europy. Przyjęte jest (zapewne nie do końca słusznie), że to zamknięta enklawa bez wymiany dóbr kultury materialnej. I tymże sposobem nie należy rekonstruować polskiego rycerza na podstawie italijskich źródeł, bo to się ma nijak do realiów (z tym akurat się w zgodzę).

Włochy-srochy. A gdyby tak było coś bliżej Polski albo nawet z naszych terenów? Jeśli myślicie, że italijskie patenty to śliska sprawa to patrzcie na to:


pekilhube z dachem.jpg

Nie dość, że daszek to jeszcze ruchomy i pofalowany. I to na pekilhubie!


Jak to tej pory, wszystkie te hełmy zupełnie nie przypominają formą tego ze początkowego zdjęcia. A o to się głownie rozchodzi. Czy ikonografia przewiduje przynajmniej zbliżony rodzaj hełmu?


Strażnicy grobu pańskiego, więc musowo szydera. Ten wyżej ma jakiś daszek przypominający wczesną formę barbuty. Pan niżej ma wyraźny wystający profil, jednak o donitowanym daszku ciężko mówić. Miniatura z prawej strony bardziej przypomina hełm ze zdjęcia. Co ciekawe jest on obok zwykłego bascinetu i kontrast widać bardzo wyraźnie. A jeśli o kontrastach to zerknijcie poniżej.


Przy poszukiwaniu daszków moją uwagę zwracam głównie na sposób namalowania linii hełmu znajdującej się na czole przedstawianej postaci. Jeżeli jest wypukła względem dzwonu to mamy do czynienia ze zwykłym bascinetem. Klasyka gatunku. Jeżeli ta linia jest wklęsła bądź prosta to może świadczyć o jakimś rodzaju wypukłości, z daszkiem włącznie. Porównajcie hełmy, które zakreśliłem czerwonym okręgiem z tymi w zielonych. Widzicie różnice? Coś jest na rzeczy. A w gratisie hełm oznaczony różem. Jak dobrze widzę to ma… baranie rogi.

Nie oznacza to, że ryciny owe są dowodem na istnienie bascinetów z daszkami. Skłaniam się ku teorii, że jedną z odnóg ewolucji tego hełmu było wysunięcie części czołowej tak, by w nawet najbardziej niedopasowanym modelu broń zsuwająca się po dzwonie nie uszkodziła twarzy użytkownika. Przy dobrze dobranym hełmie problemu raczej nie ma, jednak historia RR udowodniła, że nie wszyscy występują w idealnie zrobionych hełmach. Tak pewnie bywało i dawniej, zwłaszcza wśród oddziałów broniących miast, uzbrojonych z zapasów arsenałów miejskich. Brało się co było.

No dobra. A może jakiś zabytek? Jest coś takiego, ale nie ma co się podniecać. Hełm wydatowany na lata 1380-1400 znajdujący się obecnie w Musée de Valere w szwajcarskim Sion. Niestety daszek został donitowany w latach późniejszych, dlatego nie można go traktować jako wiarygodne źródło. Na otarcie łez focia.

Bascinet, Musée de Valere, Sion ref_arm_1562 bok.jpg


Komentarz podsumowujący. Mnogość źródeł, ich rozrzut czasowy, kontekstowy oraz geograficzny wyklucza możliwość uznania hełmu jako alegoryczne bądź szydercze przedstawienie. Nie ma wątpliwości, że w późnym XV wieku i później używano hełmów z daszkiem. Pytania, które się nasuwają to: od kiedy możemy mówić o powszechnym użyciu takich rodzajów hełmów? Na jaką skalę były używane? Jaki zasięg geograficzny mogły mieć? Kto ich używał? W jakiej formie występowały?

Resztę pytań dopiszcie sobie sami. Materiał zebrany przeze mnie skutecznie wymyka się wszelkim próbom systematyzacji. Używany był przez królów jak i piechociarzy, marynarzy czy rycerzy. W bascinetach, łebkach czy nawet naszej bałtyckiej pekilhubie. Z podbródkiem i bez. Używanie formy daszków potwierdza głównie ikonografia. Nie ma takich hełmów w zbiorach muzealnych, które by jednoznacznie potwierdzały patent. Widać go na freskach i obrazach. Co ciekawe, nie znalazłem nagrobków przedstawiających takie rozwiązanie.

Z rzeczy pewnych można uznać, że żaden z hełmów nie miał dospawanych krat chroniących twarz i zapewne nasuniętego pod oczy czepca kolczego. Zalecam wysoki stopień ostrożności przy próbach rekonstrukcji tego hełmu. Jeśli ktokolwiek chciałby się na to porwać. Drugą pewną rzeczą jaka dotyczy tematu jest fakt, że z całą pewnością nie można z góry mówić, że idea hełmu z daszkiem to mrok.


Źródła:

  • ref_arm_1562
  • Wasiak W. - Identyfikacja średniowiecznych przedstawień ikonograficznych z realnymi egzemplarzami broni, na przykładzie wyobrażenia hełmu typu pekilhube z polichromii w kościele św. Andrzeja w Strzelnikach koło Brzegu.
Ikonografia:
  • BGE Ms. fr. 190-1 Des cas des nobles hommes et femmes
  • BL Royal 20 B XX Le Livre et le vraye hystoire du bon roy Alixandre
  • BNE Vitr. 25-7 Speculum Humanae Salvationis
  • BNF Latin 6069I De uiris illustribu
  • Getty MS. Ludwig XV 13 The Flower of Battle (Fiore)
  • KBR Bruxellensis IV 684 Brabantsche Yeesten
  • Morgan M.1004 Hours of Charlotte of Savoy
  • WLB Cod.bibl.fol.5 Weltchronik
  • ZBZ Rh. hist. 33b Kriegstechnik
Internet:
Pozostałe:
  • Fresk Niccolò di Pietro Gerini z Basilica of Santa Croce, Florencja
  • Fresk z Chiesa di San Francesco, Volterra, Włochy
  • Fresk Spinello Aretino z Camposanto Monumentale, Piza,
  • Obraz Spinello Aretino z San Miniato al Monte, Florencja
  • Obraz z Walters Art Museum
  • Obraz z Metropolitan Museum of Art, Włochy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz