środa, 3 czerwca 2015

6 typów rekonstruktorów

W Ruchu Rycerskim jak w życiu. Trafia się na różnych ludzi. Można ich przyporządkować do pewnych grup o zbliżonych wartościach. Wyróżniłem sześć takich podstawowych grup. Ciekawy jestem czy podzielisz moje spostrzeżenia.






1. Ultras
Wszyscy kochamy ultrasów. Sieją len, hodują owce, ręcznie tkają i farbują naturalnie. Kują z jednego kawałka, szyją własnoręcznie… W wolnych chwilach urządzają szitsztormy w internecie, że masz za mało wełny w wełnie i za mało żelaza w zbroi.

2. Mrok.
Ta grupa odrzuciła wiedzę. To nic, że w internetach jest mnóstwo udostępnionych książek opracowań czy artykułów. Nieważne, że w bibliotekach regały się uginają od tomiszczy historycznych i archeologicznych ksiąg. Oni i tak lepiej wiedzą, że przecież we wczesnym średniowieczu musieli mieć jakieś rękawice ochronne, albo że w zasadzie to skórzane spodnie mają rację bytu. A jeśli to ich logiczne myślenie i dedukcja ciebie nie przekona to poproszą byś udowodnił, że tego nie było.

3. Sportowiec
Typ nastawiony na walkę. Pod względem historyczności zawieszony pomiędzy dwoma poprzednimi grupami. Czyli sprzęt taki by regulamin dopuścił. Z tendencją do stosowania mrocznych patentów dających przewagę nad historycznym uzbrojeniem. Regularnie spotykają się i trenują. Często łączą się ponad grupami historycznymi, gdyż w każdej z nich osobno jest za mało chętnych by prowadzić normalne treningi.

4. Konny
Rasa panów. Co to nie oni. Sam fakt posiadania rumaków sprawia, że są z lepszej gliny ulepieni. Bardziej rycerscy, bardziej true i w ogóle bardziej. Nawet jeśli reprezentują sobą najgorszy mrok. Przebywają wyłącznie w swoim towarzystwie, bo przecież obcować z plebsem się nie godzi. A tak naprawdę dlatego, że nikt inny ich nie lubi. Chleją na umór, bo “koń zna drogę”.

5. Rycerz niedzielny
Trzon polskiej rekonstrukcji. Wakacje spędza na Grunwaldzie, a jedyna rzecz, którą regularnie trenuje to alkobohurt. Posiada ludową mądrość o tym jak to w średniowieczu było i chętnie tłumaczy gawiedzi dlaczego miecze ważyły po 10 kg albo jak bardzo rycerz w zbroi był nieporadny.

6. E-rycerz
Do spotkania wyłącznie w sieci. Nigdy w realu. Wszystko wie lepiej i wszystko wyjaśni. Gdzie to on był i czego to on nie przeżył. Tylko dlaczego nikt go nie zna?


A jakiego typu rekonstruktorem jesteś ty?

Źródło obrazka: BNF Français 343 Queste del Saint Graal - Tristan de Léonois

12 komentarzy:

  1. Hm, żaden ;-) nie ma nic poniżej ultrasa ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli jesteś e-rycerz :D

      Usuń
    2. Może i by pasowało, gdyby nie to, ze poza sezonem lubimy sobie pierdyknąc jakiś przemarsz i odmrazać tyłki na noclegach w lesie.
      Tego na internecie nie zrobisz

      Usuń
  2. Mocno uproszczone;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapomnieliście o kategorii nr.7 czyli Zblazowany Weteran :P Wszystko robił, wszystko widział. Kłócił się na LDRP, strój ultra miał w 2007 i nadal przechodzi normy, konno jeździ ale na inscenizacje już mu się nie chce, na wyprawy chodził ale też mu się nie chce, wygrał turniej bojowy Twierdzy Wisłoujście w 2000r. Teraz jeździ na grunwstock spotkac się ze znajomymi z '99 i nie przszkadzają mu rymcerze w stylonach. A teraz z pewną łezką w oku podziwia neoficką gorliwość młodszych kolegów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My się chyba znamy, Lady :)
      I podpisuje się obiema rękami pod twoim postem.

      Usuń
    2. Bardzo możliwe że się znamy :D
      W końcu w reko wszyscy się znają, nawet jesli z powodów ideolo się do tego nie przyznają ;)
      A ja tam lubię gadać ze wszystkimi :) Zdradzisz skąd się znamy?

      Usuń
    3. To tak jak z czytaniem mojego bloga. Wszyscy czytają ale w niektórych kręgach nie wypada się przyznać. Zupełnie jak z jedzeniem cebuli w średniowieczu.

      Usuń
  4. Ale fajna ta klasyfikacja! Obawiam się, że najwięcej we mnie mroku :D

    OdpowiedzUsuń
  5. 7 czy tam 8. Normalny rekonstruktor idący na kompromis między historycznością a ceną wykonywanych replik. Czyli nie sieje lnu, nie ma ręcznie tkanych materiałów, ale książki czyta i wiedzę ma...
    Wydaje mi się że sporo takich ludzi da się spotkać wśród rekonstruktorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie by było jakby faktycznie tacy byli ;) Ale ja jakoś rzadko spotykam ten typ, bo jest zakrzykiwany przez całą resztę :/ Chyba najrozsądniejsze podejście do tej zabawy moim zdaniem :)

      Usuń
    2. Jeśli dobrze zrozumiałem, to mówisz o mnie :P. Sam sobie rzeczy nie wytwarzam, ale nie jestem mrokiem, Po prostu kupuję, to co mi potrzeba, bo z robieniem sobie samemu byłoby trochę źle... Więc jestem takim mini ultrasikiem.

      Usuń