Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błędy w RR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błędy w RR. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 września 2014

Jak rozpoznać fałszywego mistrza szermierki?

Chociaż lata mijają natura ludzka pozostaje niezmienna. Wielu z was by się zdziwiło jak bardzo podobni do nas byli ludzie 500 czy 1000 lat temu. Niby sprawa jasna, jednak gdy człowiek sobie to uświadamia doznaje pewnego rodzaju szoku. Ale co to ma wspólnego z szermierką? Otóż bardzo dużo...

Georg Paul Hönn o sposobach demaskowania fałszywych mistrzów

piątek, 22 sierpnia 2014

Prussia 1390, czyli jak zorganizować własny turniej rycerski

Do Królewca w 1390 roku zjeżdżają się rycerze z całej Europy. Przygotowują się do wyprawy na Litwę. Na zaproszenie wielkiego marszałka zakonu zatrzymują się na zamku. Marszałek Engelhard Rabe organizuje dla nich turniej. W ciągu dwóch dni odbywają się zawody rycerskie, uroczystości kościelne i uczty. Jednym z gości jest Henryk hrabia Derby i Northampton książę Lancaster, późniejszy król Anglii Henryk IV.
Fotografie autorstwa: Anna Ka
Oto tło imprezy, którą miałem okazję współorganizować na zamku w Świeciu. Założenie proste - robimy turniej. Wykonanie? Tu nieco gorzej. Ale nie będę się rozpisywał jak to dokładnie wyglądało. Rzucę tylko kilka słów, które mogą się okazać przydatne przy organizowaniu podobnych imprez.

wtorek, 29 lipca 2014

Walki rycerskie a technika

Dzisiejszy artykuł inspiruje czytanka, którą znajdziecie pod adresem internetowym:
http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/13144?t=W-swiecie-rycerzy

Wywiadu udzielił Marcin Waszkielis i zanim zaczniecie czytać komentarz to zapoznajcie się z treścią oryginału. Z racji tematyki serwisu, dużo pytań jest pod kątem wojskowości. Jednak chciałem nawiązać do najbardziej interesującej części wywiadu, czyli szermierki.
Źródło: http://polska-zbrojna.pl/imageslibrary/GetImage/33792

środa, 2 lipca 2014

Kirys czy napierśnik?

Choć internet w Polsce od lat, to wiele osób wciąż ma problemy z rozróżnianiem kirysa od napierśnika. Często tych dwóch nazw używają wymiennie nawet rzemieślnicy je produkujący (!). Dzisiaj szybka piłka.

ONB Cod. Vindobonensis 2762 Wenzel Bible
Napierśnik, jak sama nazwa wskazuje, to element chroniący pierś (klatkę piersiową), czyli przednią górną część tułowia. Kirys zaś składa się z napierśnika i naplecznika (czyli części chroniącej plecy). Tak więc nie można tych nazw używać wymiennie, bo się można zdziwić np. przy odbiorze zamówionego kirysu. Żeby było śmiesznie nawet w Wikipedii jest to jasno wytłumaczone.

Zostało jeszcze kilka kontrowersji do wyjaśnienia. Kirys nie musi oznaczać zbroi płytowej. Płaty też są kirysem, bo chronią zarówno pierś jak i plecy. Tak samo brygantyna czy kirys kryty (no raczej!). Nawet w przypadku kolczugi można by się pokusić o takie stwierdzenie, choć to dziwnie brzmi. W każdym razie zapamiętajcie:
Kirys = napierśnik + naplecznik

piątek, 20 czerwca 2014

Zbrojniki cz. 1 pt. "W poszukiwaniu zbrojników"

W międzyczasie powstawiania notki natknąłem się na pozycje, które mogą zawierać odkrywcze informacje w temacie. Wspomnę o nich w drugiej części wpisu. Proszę wziąć to pod uwagę przy czytaniu.
Chciałem napisać o blachach w zbrojnikach - moje przemyślenia odnośnie stanu obecnego w RR. Następnie chciałem to porównać ze źródłami. Jako rzetelny bloger zacząłem szukać danych. I tu niespodzianka, która wydłużyła kilkukrotnie czas jaki chciałem przeznaczyć na ten wpis. Mam nadzieję, że było warto. Temat będzie się składał z kilku wpisów, ze względu na jego obszerność oraz pracochłonność. Tym sposobem uda mi się już przedstawić część moich "odkryć", które mam nadzieję, że okażą się dość interesujące.

Guenther von Schwarzburg i jego zbrojniki
Zbrojniki. Znane i kochane. Cóż by Ruch Rycerski począł, gdyby nie one? Swego czasu zrewolucjonizowały podejście do uzbrojenia oraz zupełnie zmieniły oblicze walk turniejowych. Ale jak mają się one do historii? Jak powinny wyglądać dobrze zrobione pancerze tego typu? Czy zbrojniki pasują na Grunwald?

wtorek, 10 czerwca 2014

Rękawice rycerskie na początku XV wieku

Bolączką wielu walczących, zwłaszcza w bohurtach i długim mieczu, jest rzekomy brak bezpiecznych rękawic w okresie grunwaldzkim. Ikonografia, nagrobki oraz inne źródła potwierdzają, że na ten czas 95% wszystkich ochron dłoni stanowiły rękawice klepsydrowe (zwane tak od swojego kształtu). To prawda. Pamiętajmy jednak, że klepsydra klepsydrze nierówna.

Takie coś krąży w necie, ale polecam zachować ostrożność zanim uwierzycie.
Postanowiłem wziąć temat pod lupę i sprawdzić czy rzeczywiście nie ma jakiegoś historycznego odpowiednika będącego lepszym rozwiązaniem niż używanie tzw. bohurtowych buł czy innego typu dziwnych wynalazków. Przy okazji umieszczę kilka swoich przemyśleń na temat bezpieczeństwa.

wtorek, 13 maja 2014

Estetyka rękodzieła

XXI wiek. Zawody rzemieślnicze wymierają. Zastępuje je automatyzacja. Niemal wszystkie otaczające nas codziennie rzeczy są wytworem fabryk. Dlatego często rzemieślnik kojarzy nam się z jakimś przestarzałym zajęciem, a dzieło jego rąk z czymś topornym i nieestetycznym. Dzisiaj zachęcam czytelników bloga do refleksji nad tematem.


Zdjęcie z blogu lucivo
Mnie naszło przeglądając e-prasę. "Skarby wiary" - taki tytuł nosiła wystawa w Bode Museum. Dowiedziałem się o niej z bloga lucivo, który śledzę. Będąc już trochę w Ruchu Rycerskim byłem świadkiem kilku sytuacji. Przykładowo starzy weterani doradzali nowicjuszom by brać topornie ciosane miski drewniane, bo takie wyglądają bardziej średniowiecznie i widać, że są rękodziełem.

Nie trzeba daleko szukać, by obalić takie przekonanie. Branża budowlana to wciąż w dużej części praca rąk. Mimo to, rzadko słyszy się o katastrofach budowlanych. Pruskie wały do dziś ratują nadwiślańskie miasta od zalania. Średniowieczne kościoły i mury miejskie w wielu miejscowościach stoją do dziś, choć nie były remontowane od dziesiątek (a nawet setek) lat i wciąż zachwycają swym kunsztem. Z innej beczki, najbardziej luksusowe auta są budowane ręcznie. A taki samochód do każdy chciałby mieć w garażu.

Wracając do tematu - zachęcam do wejścia w podany powyżej link i zapoznania się z galerią zdjęć oraz datami. Mi osobiście kopara opadała, bo poziom detalu, bogactwa formy i napracowania przekroczył moje wyobrażenia. Porównajcie to teraz z wspomnianymi grubo ciosanymi miskami. Trochę nie gra, prawda?

środa, 30 kwietnia 2014

Przegląd źródeł - Proporce w XIII wieku

Marcin pytał ostatnio w komentarzach, więc zamiast odpisywać uznałem, że to będzie dobry materiał na notkę. Za dużo linków wrzucać wszystko w komentarzu. Nie przedłużając już - do rzeczy. Będzie o tym w osobnym wpisie, który leżakuje już w szkicach kilka miesięcy. Gdy skończę to na pewno go podlinkuję.

AD1274, Bib. Ste. Genevieve MS.782 Grandes chroniques de France
 Proporcami nazywane były wszelkie chorągwie i sztandary używane przez wojska. Od tych wielkich chorągwi, aż po malutkich proporczykach mocowanych przy kopiach. Bywały malowane, haftowane czy z aplikacjami. Wykonywane najczęściej z jedwabiu i wełny.

środa, 23 kwietnia 2014

Jak dyskutować?

Posiadając hobby jesteś skazany na wymianę poglądów z innymi ludźmi. Nazywa się to dyskusja. Dotyczy nie tylko hobby, ale właściwie każdego aspektu życia. Warto się zastanowić co to w ogóle jest ta dyskusja i po co to istnieje. Bo mimo powszechnego dostępu do internetu wiele osób wciąż nie ma pojęcia o co w tym chodzi. Co ciekawe gdy tylko siadają za klawiaturą to wyłącza im się ośrodek w mózgu odpowiedzialny za myślenie. Niniejszym wpis będzie zatem spod szyldu "pro publico bono" i będzie pośrednio związany z tematyką bloga. Zapraszam.

BNF Français 356 Guiron le Courtois 1420 Francja

piątek, 11 kwietnia 2014

Przegląd źródeł - hełm typu żabi pysk cz.2

Przedwczoraj opublikowałem wpis o hełmie typu żabi pysk w ikonografii. Pomyślałem sobie, że fajnym uzupełnieniem będzie uzupełnienie tego przeglądu o nagrobki. Tym samym będą już dwa różne typy dowodów. Jeszcze tylko znaleziska archeologiczne i moja teoria zostanie aksjomatem. Potem tylko przyjmowanie honoris causa z uczelni całego świata, szpej, hajs, koks i dziwki.

1417 Engelhard VIII von Weinsberg Niemcy

A tymczasem wróćmy na ziemię. Założenia przyjęte jak w poprzednim wpisie. Tereny gdzie się dało. Datowanie okołogrunwaldzkie, czyli lata 1380-1420. Dużo mniej wertowania, ale efekty są... a zresztą zobaczcie sami.

środa, 9 kwietnia 2014

Przegląd źródeł - hełm typu żabi pysk

Żabi pysk to jeden z najbardziej charakterystycznych hełmów. Wszyscy wiedzą, że ten hełm to typowo turniejowy egzemplarz i nadaje się wyłącznie do konnej walki, a używany był w późnym XV wieku i później. Człowiek pieszy w nim niechybnie przepadnie, bo nic nie widzi, nie da rady oddychać i w ogóle. Pozostaje pytanie: po co w ogóle robić hełm, który się do niczego nie nadaje?

Zapoznajcie się również z drugą częścią tego wpisu. Tutaj ikonografia, a tam nagrobki. Czy będzie część trzecia? Nie zapowiada się, ale zobaczymy.

Źródło: Missale Hervoiae Ducis Spalatensis croatico-glagoliticum - AD1403 Włochy
Tym wpisem rozpoczynam nową serię na blogu - Przegląd źródeł. Czyli konfrontacja popularnych teorii żyjących w światku ze źródłami historycznymi. Najczęściej to będzie ikonografia, a przeglądy będą wybiórcze i wyrwane z kontekstu. Niemniej jednak będą wskazówką, punktem wyjściowym do podjęcia dalszych badań w tym temacie.

środa, 19 marca 2014

Czy kobieta mogła być rycerzem?

Przeglądałem serwis io9.com i dzięki niemu dotarłem do artykułu: It’s Time to Retire “Boob Plate” Armor. Because It Would Kill You, czyli o tytułowym śmiercionośnym cycatym pancerzu. Przyznam się szczerze, że nigdy nie zastanawiałem się nad tą kwestią. Chociaż czepianie się bzdur zawartych w fantasy to jedno z moich ulubionych zajęć, tak temat tytułowego pancerza jakoś zawsze pozostał niezauważony.

Źródło: BNF Français 12559 Le Chevalier errant
Z radością przeczytałem artykuł. Okazało się, że jest całkiem sensownie uzasadnione, dlaczego taki pancerz jest niebezpieczny dla nosiciela (brzmi jak ze Stargate'a). Pomijając stereotypy, że pancerz jest ciężki, niewygodny i w ogóle be i fuj, to nadal warto odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego kobiety nosiły "męskie" pancerze? Zainspirowało mnie to do poruszenia szerszego kontekstu jakim jest pytanie: czy kobiety były rycerzami?

czwartek, 19 grudnia 2013

Podszewki

Podszewki, podszewki… Znaleźć  dzisiaj coś na kramie z „odzieżą historyczną” co nie ma podszewki graniczy z cudem. Dosłownie wszystkie ciuchy są czymś podszyte. Patologia się tego stopnia, że w mentalności RR uchodzi to za aksjomat. Pora trochę powalczyć ze smokiem i dołączyć do krucjaty przeciwko podszywaniu wszystkiego. Bo nie ja pierwszy rozpocząłem temat. Dlatego polecam wpis projektu Volk.

Przy szyciu/kupowaniu ciuchu, pamiętaj rekonstruktorze młody, że podszewka:
  1. Nie zawsze
  2. Nie cała
  3. Nie wszystko się nadaje
Niech te trzy zasady będą nowym credo. A uzasadnienie znajdziecie w rozwinięciu wpisu.

środa, 4 grudnia 2013

Regulaminy i konwencje a sędziowanie

Wiele kontrowersji wzbudziło sędziowanie na tegorocznym Swordfish’u. Delikatnie mówiąc dziwny system oceniania zawodników + ludzkie błędy wynikające z wielu czynników doprowadziło do znaczących wypaczeń wyników. Jako pełnoprawny troll internetowy oraz jebak-teoretyk szermierczy teraz trochę pomędrkuję na ten temat.

Generalnie twierdzę, że im prostszy system sędziowania tym mniej wypaczony wynik. Co odpowiada faktycznemu stanu umiejętności szermierzy, a nie sędziów. Dowody na to zbieram już od lat, a nigdzie nie widziałem sytuacji obalającej ten pogląd. Również do tej pory nikt nie był w stanie mnie przekonać sensownymi argumentami. Szwedzka impreza ma rokrocznie problemy z systemem sędziowskim. Zawsze po tych zawodach wiele osób (nie tylko Polaków) narzeka, że ocenianie się nie sprawdziło. Tak było też w tym roku. Do półfinałów dotarło aż czterech naszych rodaków, jednak tylko jeden z nich pokonał ten etap. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby wina leżała wyłącznie po stronie walczących. A tak nie było, co możecie zobaczyć sobie na filmiku:



poniedziałek, 18 listopada 2013

Dubel a Nach Schlag

Dotrzymując rzuconego słowa, dzisiaj rozwinięcie tematu, który obiecałem rozwinąć całkiem niedawno - we wpisie podsumowującym wydarzenia październikowe. Wypadało by z tego zrobić tradycję.

Absurdalna sytuacja? Moim zdanie nie

Problematyka dzisiejszego wpisu dotyczy głównie sceny DESW, gdzie walki są rozgrywane w trybie pół-kontaktowym. Czyli po uzyskaniu punktowanego trafienia przerywa się walkę. Taka formuła miała już swoje 5 minut w walkach rycerskich, jednak obecnie rzadko kiedy jest używana. No ale być może jeszcze wróci.

W dzisiejszym wpisie dowiecie się czym się różni dubel od nach schlag i w ogóle po co to wiedzieć. A także poruszę kwestię problemów z tym związanych. Zapraszam do lektury.

środa, 13 listopada 2013

O długich mieczach historycznie patrząc

Alen Lovric (instruktor w Academia Artis Dimicatoriae) zadał sobie trud i zebrał dane dotyczące długich mieczy od XIII do XVI wieku. Jednak, żeby utrudnić sobie zadanie szukał tylko tych egzemplarzy, które spełniały poniższe wymagania:
  • Podane są dane dotyczące wagi, długości i całkowitej długości
  • Stopień skorodowania nie wypaczył ich właściwości
  • Nie są nowożytnymi podróbkami / przeróbkami
  • Pochodzą sprzed XVII wieku (najpóźniej do 1600 roku)
  • Są krótsze niż 145 cm (względem manuskryptów taka długość jest właściwa dla dorosłego mężczyzny)
  • Nie są federami
Około 60. mieczy spełniło owe wymagania. Autor wyznaczył sobie dwa cele. Pierwszy z nich to stworzenie (nieco dziurawej) bazy danej odnośnie takich mieczy, która będzie mogła posłużyć do dalszych badań. Drugi to szczegółowa analiza danych o proporcjach i wadze oraz wyciągnięcie wniosków, gdyż miecz mieczowi nie równy.

piątek, 11 października 2013

Ataki na dłoń

Kontuzja dłoni to najbardziej uciążliwa kontuzja, która towarzyszy szermierce. Raz, że zazwyczaj wymusza przerwę w treningach, dwa że dość często się zdarza. Na tyle często, że siniaki pod paznokciem kciuka zyskały renomę piętna szermierskiego.

Problem znany nie od dziś
Problem ten wynika z braku dobrego ochraniacza na tę część ciała. Bezpieczne rycerskie rękawice pojawiły się dopiero w XV wieku* (co wyklucza sporą część rekonstruktorów zajmujących się walkami). Zaś rękawice do szermierki sportowej są niewystarczające do walki mieczem, bo jest on co najmniej trzy razy cięższy od broni sportowej. Wypada zatem zapytać: jak żyć?
__________
*Chciałem wtrącić słówko, że taki pogląd dominujący w RR jest również związany z bardzo słabymi replikami rękawic rycerskich, które moim zdaniem nawet najlepsi producenci robią źle. Ale o tym w innym wpisie.

poniedziałek, 30 września 2013

System Zabłockiego a traktaty szermiercze

Chciałem zaprezentować ciekawy artykuł spisany przez Bartka Walczaka (współzałożyciela ARMA-PL), który spisał będąc jeszcze w bractwie rycerskim - Bractwo Orlich Gniazd. Później Bartek rozstał się z tą grupą w dość burzliwych okolicznościach i jego obecność została wymazana ze strony bractwa. Na szczęście niezbyt dokładnie i można trafić do odpowiednich artykułów.

Dlaczego artykuł ten jest ciekawy? Zawiera porównanie systemu Zabłockiego, który został stworzony na potrzeby Ruchu Rycerskiego, ze źródłami średniowiecznymi o walce mieczem. Każdy uczący się walki mieczem powinien zacząć od przeczytania tego eseju na początku swojej przygody.

środa, 25 września 2013

Stolec, czyli wcale nie to o czym myślicie

Jako znany internetowy troll często prowadzę dyskusje na różne tematy z różnymi ludźmi. Na temat dyskusji napiszę jeszcze kilka słów, ale teraz chciałem się podzielić pewnym spostrzeżeniem. Bardzo ważne jest definiowanie pojęć, bo nawet jeśli rozmówca deklaruje, że wie o co chodzi, to zapewne inaczej to rozumie.

Język się zmienia, więc pojęcia również. Jest to naturalny proces i nie zmienimy tego. Oczywiście nie jest to argument za stosowaniem poliporawnej nowomowy, bo to trzeba tępić. Chodzi mi o to, że każdy człowiek obraca się w nieco innym gronie znajomych, więc nieco inaczej się komunikuje - nawet jeśli używa tych samych słów. I mimo, że władamy tą samą mową to nasz język jest różny. Każdy kto uczył się chińskiego wie coś na ten temat.

poniedziałek, 23 września 2013

Ceramika czy drewno?

Z niewiadomych mi przyczyn większość początkujących w RR chce sobie sprawić drewniany komplet naczyń. Wydaje się oczywiste, że w średniowieczu musieli korzystać z takich wyrobów, bo jak nie to z czego? Do tego najczęściej ceramiczny cepeliowy kufelek i hajda na turniej.


UWAGA!
Wpis ten dedykowany jest początkującym rekonstruktorom. Z czasem powstanie część druga drążąca szczegóły.
Problem w tym, że technologia wyrobu naczyń, zarówno drewnianych jak i ceramicznych, rozwinęła się bardzo. Pomijając już fakt, że dzisiaj niemal wszystko jest robione przez fabryki, tak materiały i technologia obróbki są zupełnie inne. Niby oczywiste, ale czy dla każdego?